Szukaj na forum:
Obecnie rozmawiamy o:

obiadek

15 minut temu

Tiulowa spódnica

18 minut temu

WŁÓKNIAK .

18 minut temu

Ślub 2015

23 minut temu

Szafa.pl na Facebooku
KONKURS ŚWIĄTECZNY
Ciekawe wątki
Aktywne użytkowniczki
Załóż konto
Odpowiedz
1 2 3 -->

Gdy facet się wycofuje

21 sty 2013 - 11:16:06

Kochane,
Potrzebuję Waszej porady i obiektywnego spojrzenia na sprawę, bo nie wiem co robić.

Jakiś czas temu poznałam mężczyznę. Jest to typ faceta, który ma dość wysokie wymagania co do kobiet, więc starałam się zrobić wszystko by mu się przypodobać. Na początku wyraźnie dał mi do zrozumienia, że także wpadłam mu w oko. Jedno spotkanie, drugie, trzecie... i tak się jakoś toczyło. Niespodziewane nocne wypady za miasto, potrafił przyjechać do mnie (mieszka 40 km ode mnie) tylko po to, by przywieźć mi kawe), codziennie smsy na dzień dobry. Nigdy nie było jednak żadnych poważnych deklaracji. Zdaje sobie sprawę, że to za szybko, bo znamy się niecały miesiąc, ale często podkreślał, że tęskni i bardo mnie lubi.

Od paru dni jednak całkiem inaczej zaczął się zachowywać. Coraz mniej pisał, nie dzwonił. Wczoraj spotkaliśmy się, bardzo miło atmosfera sprawiła, że on wyraźnie chciał czegoś więcej. Dla mnie to jednak zdecydowanie za szybko, więc dałam mu do zrozumienia, że nie jestem gotowa. Tym bardziej wiem, że za szybkie pójście do łóżka całkowicie by zniszczyło to co między nami było.
Po wczorajszym spotkaniu stał się jeszcze bardziej ode mnie oddalać. Nie pozwolił mi tego jakoś dogłębnie odczuć, ale zauważyłam, że coś się zmieniło. Nie napisał smsa gdy dotarłam do domu, nie nalegał by mnie odprowadzić, inaczej się pożegnał.

Oczywiście jak to kobietę naszły mnie najróżniejsze myśli, więc napisałam mu wprost, że widzę, że zmienił się jego stosunek do mnie, że ma napisać na czym stoję, bo wole grać w otwarte karty.

On na to, że, chce zluzować po się za bardzo zapędził. Potem dodał, że nie chodzi o kwestie fizyczne tylko emocjonalne.


Dziewczyny, jak to rozumieć? Czy on się delikatnie wycofuje? Znał sobie sprawe, że "to nie to" i boi się powiedzieć mi to wprost? A może od samego początku chciał mnie tylko zaliczyć?
Z drugiej strony spotykaliśmy się niecały miesiąc, a on rzeczywiście był mocno zaangażowany. Może go to przerosło? Nie chcę za bardzo analizować żeby nie wysunąć pochopnych wniosków, ale wolałabym też wiedzieć na czym stoję, bo również bardzo się zaangażowałam, zależy mi i nie wiem czy jest sens walczyć.

Kobietki, pomóżcie. Co Wy o tym sądzicie? Jak byście się zachowały? Proszę, wypowiedzcie się


Kochane, kontytuuje wątek. Po całej sytuacji przez tydzień nie mieliśmy kontaktu. Wczoraj postanowiłam napisać. Napoczątku sms jakby nic nic - nie odpisał. Stwierdziłam, że nie mogę żyć w niepewności i napisałam wprost co myślę (coś w stylu, że widzę, e teraz on nie chce tego ciągnąć. Szkoda, że nie było go stać na szczerość i zakończenie tego długo szybciej).
Opisał. Napisał, że mnie przeprasza, ale nie jest być w stanie z kimś kto mu nie ufa, kto jest zamknięty w sobie i nie szczery.
Jak to roumieć?? Gdy to przeczytalam kompletnie mnie zatkało. Owszem, jestem osobą skrytą, dosyć nieufną, potrzebuję czasu by się zbliżyć do człowieka, ale cały czas miałam nadzieje, że to on pomoże mi się otworzyć, przekona mnie do siebie.
Miała któraś z Was podobny problem? Chodzi mi o strach przed zaangażowaniem się? trudność z zaufaniem?
Tłumaczyć mu co czuję i przekonywać do siebie czy odpuścić, bo to tylko wymówka? Jestem w kropce i kompletnie nie wiem jak się zachować ;(




Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2013-01-26 17:45 przez ania123bania.

0 Odpowiedz Cytuj
Wątek został zarchiwizowany. Jeśli potrzebujesz dodatkowych informacji lub chcesz dodać swój komentarz, załóż nowy wątek:

Dodaj nowy wątek

następna dyskusja:

rozstanie - porady